Był na Haju ? Nie tylko awanse.
- Darius Soldier
- 27 lis 2025
- 3 minut(y) czytania


Nie tylko awanse. Prezydent odmówił też orderów i odznaczeń
Prezydent Karol Nawrocki nie zgodził się nie tylko na awanse w służbach specjalnych, ale odrzucił też 130 wniosków o odznaczenia dla funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - wynika z ustaleń tvn24.pl. Podobnie głowa państwa postąpiła z wnioskami o odznaczenia dla funkcjonariuszy i żołnierzy wojskowych służb specjalnych.
Od kilku dni do redakcji tvn24.pl docierały sygnały o frustracji panującej wśród funkcjonariuszy i żołnierzy czterech służb specjalnych, czyli Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu oraz ich wojskowych odpowiedników: Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego.
- Prezydent nie tylko odmówił podpisania awansów na pierwszy stopień oficerski, ale również solidnie umotywowanych wniosków o odznaczenia i ordery - usłyszeliśmy w jednym z naszych źródeł.
Decyzja prezydenta
Tradycją jest, że głowa państwa przyznaje ordery i odznaczenia (np. Krzyż Zasługi za Dzielność, Krzyże Wojskowe) funkcjonariuszom i żołnierzom służb w listopadzie, w związku z rocznicą odzyskania niepodległości. Nad szczegółowym uzasadnieniem każdego z wniosków pracują poszczególni ministrowie, ale ostateczna decyzja należy do prezydenta.
ABW skierowała do Prezydenta Karola Nawrockiego 130 wniosków dotyczących odznaczeń. Żaden z nich nie uzyskał akceptacji. Doprawdy nikt nie jest w stanie tego zrozumieć.
-Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych
Według naszych nieoficjalnych informacji odmowa dotyczyła również funkcjonariuszy, którzy mieli zostać odznaczeni w związku ze zwalczaniem wrogich aktów dywersji. Z obydwu wojskowych służb otrzymaliśmy nieoficjalne potwierdzenie, że również ich funkcjonariuszom prezydent nie zgodził się przyznać odznaczeń i orderów.
- Do Służby Kontrwywiadu Wojskowego wróciły podpisane bodaj trzy wnioski, jednak dotyczyło to tych skierowanych jeszcze do Andrzeja Dudy, na przykład pamiątkowe odznaczenie Gwiazda Afganistanu. Podobnie w Służbie Wywiadu Wojskowego - przyznaje nasz rozmówca ze służb wojskowych.
"Irracjonalne i małostkowe"
W niektórych ze służb specjalnych szefowie spotkali się z młodymi na ogół funkcjonariuszami, którzy mają poczucie krzywdy. Wiemy, że takie spotkanie na pewno zorganizował generał Jarosław Stróżyk, szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Ale kryzysowe nastroje są we wszystkich czterech służbach specjalnych.
- Nigdzie nie słyszałem choćby cienia zrozumienia dla tej sytuacji. Podporucznicy służb po prostu nie rozumieją, za co są karani - mówi tvn24.pl doświadczony funkcjonariusz.
Pytania o powody, którymi kierował się Karol Nawrocki, przesłaliśmy do kancelarii prezydenta. Do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
O komentarz poprosiliśmy Marka Biernackiego, posła klubu PSL, który pracuje w komisji do spraw służb specjalnych, a w przeszłości pełnił m.in. funkcję ministra koordynatora tych służb.
- Brak nominacji oficerskich, brak zasłużonych odznaczeń rani funkcjonariuszy, którzy każdego dnia są na pierwszej linii hybrydowej wojny. Nie rozumiem działania głowy państwa, jest ono irracjonalne i małostkowe - ocenia Biernacki.
Inny z naszych rozmówców wskazuje na zbliżający się nowy problem: - W przypadku ABW czy SKW kursy oficerskie kończą już nasi funkcjonariusze. Inaczej jest z Kiejkutami, czyli szkołą dla adeptów wywiadu.
W owianym legendą mazurskim ośrodku - poza wyjątkami - kształtuje się młodych ludzi, którzy dopiero po zakończeniu kursu stają się i oficerami i funkcjonariuszami. - Nikt nie wie, co będzie, gdy premier wyśle do prezydenta wnioski o nominacje dla nich - słyszymy.
Sprawa zamknięta?
Sprawa awansów na pierwszy stopień oficerski dla 136 funkcjonariuszy wydaje się już zamknięta. W środę Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb, powiedział dziennikarzom, że kancelaria prezydenta odesłała we wtorek do kancelarii premiera wniosek o nadanie pierwszych stopni oficerskich funkcjonariuszom ABW. Siemoniak uznał to, za "ostateczną negatywną odpowiedź". Powiedział też, że ma nadzieję na "refleksję ze strony prezydenta, że są takie sprawy, którymi nie warto grać". Podkreślił, że nie rozumie, dlaczego karze się kandydatów na oficerów.
Z naszych ustaleń wynika, że niepodpisane wnioski wróciły bez żadnych uzasadnień.
Dla takich "hurtowych" decyzji prezydenta trudno także znaleźć historyczne precedensy. Jeden z byłych szefów służb, który rozpoczynał swoją pracę w powstającym w 1990 roku Urzędzie Ochrony Państwa, przypomina sobie tylko jedną trochę zbliżoną sytuację.
- Bodaj w 2000 roku oczekiwaliśmy już w sali na awanse i odznaczenia, gdy w ostatniej chwili odwołano uroczystość. Ale wtedy był jasny konflikt między szefem Urzędu Ochrony Państwa generałem Zbigniewem Nowkiem a prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim - słyszymy.
Wtedy to głowa państwa była przekonana, że za pojawieniem się w przestrzeni publicznej dokumentów o współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa stał właśnie nieżyjący już generał Nowek. Sąd lustracyjny ostatecznie uznał jednak, że Aleksander Kwaśniewski nie był nigdy tajnym współpracownikiem.
Źródło: TVN24+
Źródło zdjęcia głównego: Rafał Guz / PAP


Komentarze